Wielki Post to czas nadziei, ale do nieba nie pojedziemy karetą

Wielki Post ze swej natury jest czasem nadziei, ale do nieba nie pojedziemy karetą – to słowa Papieża z dzisiejszej audiencji ogólnej.

W obecności ok. 10 tys. wiernych zgromadzonych na Placu św. Piotra Franciszek kontynuował cykl katechez poświęconych nadziei.

Papież zaznaczył, że Wielki Post, który dziś rozpoczęliśmy, został ustanowiony jako czas przygotowania do Wielkanocy, wychodzenia z ciemności ku Światłu, którym jest Jezus.

„Wielki Post jest pielgrzymowaniem do Jezusa Zmartwychwstałego, jest czasem pokuty, a także umartwienia, ale nie jest celem samym w sobie, lecz służy temu, abyśmy zmartwychwstali z Chrystusem, abyśmy odnowili naszą chrzcielną tożsamość, to znaczy narodzili się na nowo «z wysoka», z Bożej miłości. Dlatego właśnie Wielki Post jest ze swej natury czasem nadziei” – powiedział Ojciec Święty.

Aby lepiej zrozumieć, co to znaczy, że Wielki Post jest czasem nadziei, Papież odwołał się do historii wyjścia Izraelitów z Egiptu. A choć to wyjście jest długie i żmudne, bo ludzie mają pokusę cofania się wstecz, to jednak Pan jest wierny i dochodzą do Ziemi Obiecanej. Całe to pielgrzymowanie odbywa się w nadziei, jest wyjściem z niewoli ku wolności. Szczególnym wyjściem jest Pascha Jezusa, dzięki której otworzył On nam drogę do pełni życia.

„Aby otworzyć tę drogę, to przejście, Jezus musiał ogołocić się ze swej chwały, upokorzyć się, stać się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Otwarcie nam drogi do życia wiecznego kosztowało Go wszystką Jego krew, a dzięki Niemu jesteśmy wybawieni z niewoli grzechu. Jednak nie znaczy to, że On uczynił wszystko, a my nic nie musimy robić; że On przeszedł przez krzyż, a my «pojedziemy do nieba karetą». To nie tak. Nasze zbawienie jest z pewnością Jego darem, ale ponieważ jest to historia miłości, wymaga naszego «tak» i naszego udziału w Jego miłości, jak nam to ukazuje nasza Matka Maryja, a po niej wszyscy święci” – kontynuował Papież.

Następnie Franciszek zauważył, że Wielki Post żyje dynamiką, w której  Chrystus poprzedza nas swoim wyjściem, a my przemierzamy pustynię dzięki Niemu, doświadczając tego, co On.

„Wielki Post jest znakiem sakramentalnym naszego pielgrzymowania od niewoli ku wolności, które zawsze trzeba ponawiać. Jest to niewątpliwie pielgrzymowanie wymagające i tak powinno być, bo miłość jest wymagająca, ale jest to pielgrzymowanie pełne nadziei. Powiedziałbym więcej: wielkopostne wyjście jest pielgrzymowaniem, w którym kształtuje się sama nadzieja. Wysiłek przechodzenia przez pustynię – wszystkie próby, pokusy, złudzenia i miraże ... – wszystko to służy ukształtowaniu silnej, niezłomnej nadziei, na wzór nadziei Dziewicy Maryi, która pośród ciemności męki i śmierci swego Syna nadal wierzyła i miała nadzieję na Jego zmartwychwstanie, na zwycięstwo miłości Boga” – zakończył Ojciec Święty.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama