Dotknęła dna. A teraz robi coś niesamowitego

Jako 14-letnia dziewczyna napisała pierwszy utwór, który pojawił się w rozgłośniach radiowych. Teraz koncertuje i dzieli się swoim talentem z młodzieżą w Fundacji Twoja Pasja.

- Miałam taki etap w swoim życiu, że uważałam, że jestem bogiem sama dla siebie, że nie potrzebuję żadnego innego wsparcia. W końcu dostrzegłam, że źródłem jest Bóg. Nie chodzi o to, że życie staje się wówczas bezproblemowe. Jeżeli w sercu nie ma się Boga, to nasze słabości prowadzą nas w dół. Bóg powoduje to, że idziemy w górę - opowiadała Dominika Szcześniak. 

- Musiałam dotknąć dna, to wtedy Bóg wyciągnął do mnie rękę i Mu zaufałam - dodawała.

- Miałam taki etap, że nie wiedziałam co dalej robić. Miałam wiele prac za sobą, ale zawsze to było nie to. Potrzebowałam czegoś głębszego. Nie chodziło o pieniądze. Czułam, że jest coś we mnie, co nie jest odkryte. Zaczęłam chodzić na lekcje wokalu do Gosi Hutek i tam zaczęła mi pokazywać to źródło, od którego odeszłam. Coś zaczęło się we mnie tlić - mówiła.

- Coś zaczęło we mnie pękać, ale chciałam to zabijać. Zaczęłam zastanawiać się nad tym, że nie mam nic to stracenia. Gdzieś we mnie była taka śmierć wewnętrzna. Miałam różne oferty nagrania płyty, ale coś za coś. Sprzedasz swoją duszę - podkreślała.

- Czasami trzeba wiele przejść, żeby dostrzec, że to, za czym tęsknimy to Bóg - podsumowała.


Źródło: Karolina Zaremba, Salve TVChrześcijańska Telewizja Internetowa Diecezji Warszawsko-Praskiej

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama