Posługa liturgiczna diakona - fragment książki

Zamieszczamy fragment książki "Posługa liturgiczna diakona" autorstwa Dariusza Jaskólskiego. Opracowanie przedstawia posługę liturgiczną diakona w świetle dokumentów posoborowych i może posłużyć diakonom oraz kandydatom do diakonatu, a także ceremoniarzom jako kompendium wiedzy o posłudze diakona.

DIAKONAT W BIBLII I EPOCE OJCÓW APOSTOLSKICH

Obraz powołania pierwszych diakonów ukazany został już na kartach Nowego Testamentu. Na początku szóstego wersetu Dziejów Apostolskich Św. Łukasz opisuje to wydarzenie. Wspomina on o szemraniu hellenistów przeciwko hebrajczykom na temat zaniedbywania ich wdów przy rozdawaniu jałmużny. Podkreśla także problem zaniedbywania przez Apostołów głoszenia słowa Bożego, ze względu na obsługiwanie stołów. W obliczu tej sytuacji Apostołowie postanowili, że wybiorą siedmiu mężów, którym zlecą to zadanie. Musieli być to mężowie „cieszący się dobrą sławą, pełni ducha i mądrości” (Dz 6, 3). Autor Dziejów Apostolskich przedstawia po imieniu wszystkich siedmiu mężów, wymieniając w pierwszej kolejności Szczepana, a następnie pisze o modlitwie i o ustanowieniu ich poprzez włożenie na nich rąk przez Apostołów.

Kościół katolicki nadal podtrzymuje, że inicjacją posługi diakońskiej, było biblijne ustanowienie siedmiu mężów. Zauważyć to można, wsłuchując się chociażby w słowa obecnie obowiązującej modlitwy święceń diakonatu: „W zaraniu dziejów Kościoła Apostołowie Twojego Syna, za sprawą Ducha Świętego, wybrali do codziennej pomocy siedmiu mężów cieszących się dobrą opinią, aby sami Apostołowie mogli gorliwiej oddawać się modlitwie i głoszeniu Słowa Bożego” .

Słowo diakon pochodzi od greckiego słowa „diakoneo”, które oznacza „służyć”. W świecie greckim, słowo te mogło odnosić się również do posługiwania przy stole, ale w tym środowisku oznaczało ono niegodny wolnego człowieka, hańbiący akt. Pozytywny wydźwięk miało jednak słowo „diakoneo”, jako czasownik „służyć”, które określało np. spełnianie jakiejś posługi dla całej wspólnoty. Rzeczownik „diakonia” oznacza zatem „służbę” w sensie jakiejś misji, urzędu, natomiast słowo „diakonos” wskazuje na osobę wykonującą czynności służebne. W Starym Testamencie można odnaleźć te słowa w Księdze Estery oraz w I Księdze Machabejskiej. W Nowym Testamencie terminy te odnoszą się do uniżenia i po stawy służebnej Chrystusa oraz bezpośrednio do diakonatu, a znaleźć je można szczególnie w Ewangeliach synoptycznych i Listach św. Pawła.

W Pierwszym Liście do Tymoteusza autor prezentuje wymagania kandydatów do diakonatu, którzy mają posiadać odpowiednie cechy: „godni, w mowie nieobłudni, nienadużywający wina, niechciwi brudnego zysku, utrzymujący tajemnicę wiary w czystym sumieniu” (1 Tm 3,8—9). Diakoni ponadto mają uczciwie żyć z jedną żoną oraz dobrze rządzić dziećmi i swoimi domami. Kandydaci do posługi diakońskiej mają zostać najpierw poddani próbie i jeżeli okażą się bez zarzutu, będą mogli spełniać swoje posługiwanie. Ten sam autor w Liście do Rzymian wymienia diakonat pośród różnych darów, które Kościół otrzymał, a w Listach do Efezjan i Kolosan ukazuje już posługę konkretnych diakonów: Epafrasa i Tychika, których nazywa „współsługami” i „wiernymi sługami Chrystusa”. Zajmowali się oni ewangelizacją oraz organizacją wspólnot chrześcijańskich, a przez to pośredniczyli pomiędzy Apostołami a wspólnotami i w ten właśnie sposób uczestniczyli w misji apostolskiej. Diakonat staje się urzędem dobrze znanym i funkcjonującym w kościelnej strukturze, o czym świadczy wstęp Listu do Filipian, w którym diakoni wymienieni zostają zaraz po biskupach jako ci, którzy są biskupom podporządkowani.

Didache i inne pisma Ojców Apostolskich, podkreślają, że diakonat ma fundament w Jezusie Chrystusie, który sam stał się Sługą wszystkich i dlatego Chrystus jest wzorem do naśladowania dla pełniących diakońską posługę.Wskazują także na przymioty, jakie powinni posiadać spełniający posługę diakońską, nawiązując do przymiotów wymienianych przez św. Pawła. Powinni być wybierani spośród wspólnoty z wielką starannością oraz powinni pozytywnie przejść próbę, aby mogli właściwie spełniać posługę, towarzysząc biskupowi podczas spełniania jego zadań. Ignacy Antiocheński przedstawia biskupa jako tego, za którym wszyscy powinni iść, tak jak Chrystus za swym Ojcem. Bez biskupa nie czyni się niczego. Ignacy podkreśla też rangę prezbiterów oraz diakonów i w ten sposób kreśli strukturę hierarchiczną Kościoła, której fundamentem jest Chrystus.

Ojcowie Apostolscy podkreślają dwa istotne wymiary posługi diakońskiej: misteryjno-społeczny i misteryjno-sakramentalny. Diakon, w ramach tego pierwszego wymiaru swej posługi, ma być tym, który będzie niósł pomoc drugiemu człowiekowi. Drugi wymiar realizowany jest poprzez posługę eucharystyczną. W Apologii I Justyna, możemy odnaleźć wzmiankę o posłudze diakona polegającej na zanoszeniu Komunii świętej tym, którzy nie byli obecni na Eucharystii. Hermas swoim dziele Pasterz, wspomina o diakonach, którzy uczciwie oraz świątobliwie żyli i w ten sposób również wypełniali swoją posługę. Ukazuje on także fakt, iż już w czasach Ojców Apostolskich zdarzały się sytuacje, w których diakoni nie byli wierni w wypełnianiu swojego urzędu, szukając korzyści dla siebie. Na kartach innych dokumentów tej epoki możemy znaleźć również informacje dotyczące innych zadań diakonów, którzy mają być pośrednikami pomiędzy wspólnotami kościelnymi oraz mają troszczyć się o sieroty, wdowy i ubogich. Jest to powrót do początkowej koncepcji tej posługi.

Pismo święte w Liście do Rzymian mówi o różnych darach, które dane zostały dzięki Bożej łasce. Wymienia tutaj dar proroctwa, urząd diakona, urząd nauczyciela, a także dar upominania. Wspomina również o posłudze diakonisy Febe, wobec której używa terminu „diakonos”, który może oznaczać nie tylko posługę diakońską, ale każdą posługę w Kościele. Na diakonisy nie nakładano jednak rąk, jak to zaświadcza Hipolit. W swojej posłudze podlegały one diakonom, a ich zadaniem była służba podczas chrztu kobiet, a także rozdzielanie Komunii świętej. Od V wieku pojawiało się coraz mniej źródeł na temat ich posługi, a w VI wieku ich obecność całkowicie już zanikła.

OKRES ROZKWITU I KRYZYSU DIAKONATU

W III wieku diakonat rozwinął się już do tego stopnia, że był instytucją dobrze znaną i dobrze umocowaną w strukturze hierarchicznej Kościoła, zajmującą miejsce zaraz po biskupach i prezbiterach oraz cieszącą się wysokim autorytetem. W swoim dziele nazwanym Stromata, Klemens Aleksandryjski porównuje hierarchię kościelną do hierarchii anielskiej. Postrzegał stopnie hierarchii jako jej odblask, a także jako stopnie chwały, przedstawiając je w porządku zstępującym: biskupi, prezbiterzy i diakoni. Warto podkreślić, że Orygenes w Homiliae in Numeros, wymieniając członków wspólnoty chrześcijańskiej, najpierw wymienia hierarchię, a potem dopiero doktorów, dziewice, mnichów, proroków i wdowy. Tej hierarchii nigdy nie podważa i podkreśla, że nie tylko należy do wspólnoty, ale stoi na jej czele.

Jak wspominają liczne pisma tego czasu, diakon wybierany jest z ludu i wyświęcany przez nałożenie rąk biskupa nie dla kapłaństwa, lecz dla posługiwania. Ma zajmować się sprawami administracyjnymi oraz przekazywać biskupowi informacje o potrzebach wspólnoty. Głównym zadaniem diakona ma być zatem posługa biskupowi oraz inne, nieliczne posługi, o których wspomina Didascalia Apostolorum oraz Hipolit w Tradycji Apostolskiej.

W pierwszych wiekach diakon posiadał podczas liturgii swoje służebne zadania, ponieważ już wtedy liturgia była hierarchicznie uporządkowana: biskup przewodniczył, głosił homilię i odmawiał Modlitwę Eucharystyczną wraz z prezbiterami, podczas gdy diakoni im posługiwali. Diakon spełniał posługę liturgiczną, przynosząc biskupowi dary ofiarne oraz posługując podczas Komunii świętej przy kielichu. Gdy nie było wystarczającej liczby prezbiterów, diakon także pomagał im podczas łamania chleba. Podczas udzielania sakramentu chrztu trzymał olej dziękczynienia i egzorcyzmu oraz schodził do wody z ochrzczonym. Wieczorem, gdy biskup był obecny w kościele, diakon wnosił lampę, a po posiłku odmawiał on odpowiednie psalmy, trzymając kielich z mieszaniną przeznaczoną do ofiarowania. Poza liturgią diakon pouczał tych, którzy gromadzą się w kościele, a także informował biskupa o chorych, których należałoby odwiedzić oraz o tych, którzy potrzebują pomocy materialnej. Sam diakon zbierał datki dla ubogich, odwiedzał zarówno ich, jak i chorych i starych oraz opiekował się sierotami i wdowami. Diakon w swojej służbie miał widzieć służbę Chrystusowi, który miał być dla niego wzorem w jego posługiwaniu.

Diakoni do swojej posługi pierwotnie ubierali się w lniane colobium — krótką szatę z krótkimi rękawami lub całkowicie bez rękawów. Szata ta wcześnie została zamieniona na wełnianą dalmatykę, która w odróżnieniu od colobium sięgała aż do stóp. Charakteryzowało ją to, że miała długie i obszerne rękawy oraz ozdobiona była purpurowymi wstęgami. Pierwotnie była prawdopodobnie ubiorem samego Papieża. Wkrótce jednak nosili ją także i biskupi, a w końcu i diakoni.

Czas rozkwitu diakonatu to także czas rozwijania się prawodawstwa dotyczącego posługi i życia duchownych. Przepisy prawno-kanoniczne zawarte w Konstytucjach Apostolskich określiły wymagania, jakie musiał spełniać kandydat do diakonatu — dwóch świadków musiało złożyć świadectwo, że kandydat jest zdatny do posługi, a w szczególnych okolicznościach wystarczyło złożenie świadectwa wiary. Po raz pierwszy nakazano zachowanie celibatu przez wszystkich, którzy chcą zostać włączeni do stanu duchownego, o czym mówią kanony Synodu w Elwirze (306 r.). Synod ten zabraniał także już wyświęconym współżycia małżeńskiego, a każdy, kto nie chciał się podporządkować temu zarządzeniu, miał zostać wyłączony ze stanu duchownego. Zakazano im także opuszczania swojej siedziby oraz handlu. Powodem tych ograniczeń miała być ochrona przed niegodnym i niewłaściwym sprawowaniem oraz przeżywaniem Eucharystii.

Wspomniany wcześniej Synod wprowadził także zarządzenia dotyczące posługi liturgicznej diakona. Według jego postanowień diakon mógł chrzcić, udzielać Komunii świętej w czasie nagłej choroby, a także stać na czele wspólnoty kościelnej.. Kolejne Synody i Sobory przedstawiały diakona jako tego, który towarzyszy biskupowi i prezbiterowi. Oprócz rozdzielania Komunii świętej miał także głosić Ewangelię oraz czuwać nad pobożnym i godnym celebrowaniem Eucharystii. Zdarzało się jednak, że diakoni przekraczali swoje kompetencje i wykonywali posługę, która zarezerwowana była prezbiterom. Służebne zadania diakonów potwierdzają również Konstytucje oraz Kanony Apostolskie, według których diakon był szafarzem Krwi Pańskiej i pełniąc tę posługę u boku biskupa odczytywał Ewangelię, wygłaszał intencje modlitwy wiernych oraz wzywał wiernych do pozdrowienia się świętym pocałunkiem. Jego zadaniem było również zadbanie o to, aby wszyscy uczestnicy liturgii zachowywali się roztropnie i uważnie.

Od VI w. zwłaszcza w Kościele zachodnim, instytucji diakonatu poświęcało się już mniej uwagi, przez co zaczęła tracić na znaczeniu. Diakonat stał się jedynie stopniem przejściowym do kapłaństwa, a przepisy dotyczące tej posługi pojawiały się nielicznie aż do Soboru Trydenckiego. Duże znaczenie zaczynał zyskiwać archidiakonat. Ci, którzy mieli spełniać ten urząd, musieli zostać wyświęceni nad diakonów pod rygorem pozbawienia urzędu. Archidiakon mógł ustanawiać proboszczów i rozdzielać dobra kościelne za zgodą biskupa. Sobór Laterański III (1179 r.) określił wymagania do przyjęcia tej posługi. Kandydat miał mieć ukończone 25 lat i miał być diakonem. Wprowadził też nowe zarządzenie, które wskazywało na to, że oprócz biskupa wizytatorem parafialnym mógł być także spełniający urząd archidiakona.

Temat posługi diakońskiej w szerszym zakresie podjęty został dopiero przez Sobór Trydencki, który podkreślił najpierw znaczenie diakonatu jako stanu przejściowego do kapłaństwa. Diakonem mógł zostać mężczyzna, który miał co najmniej 23 lata. Aby diakon mógł przyjąć święcenia prezbiteratu, musiał cieszyć się dobrą opinią, musiał dobrze spełniać swoje zadania diakońskie przez minimum rok oraz mieć co najmniej 25 lat. Sobór w swoich kanonach podkreślił możliwość przywrócenia diakonatu i pozostałych święceń niższych w formie stałej. Zalecenia te nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu i diakonat nadal pozostał urzędem, który udzielany był jedynie jako stopień do kapłaństwa, a archidiakonat istniał już tylko jako tytuł honorowy, który przysługiwał prezbiterom.

PRZYWRÓCENIE DIAKONATU JAKO STAŁEJ POSŁUGI

Po nieudanej próbie przywrócenia diakonatu jako stałego urzędu Sobór Watykański II podjął na nowo tę próbę. Sobór postanowił, że tam, gdzie będzie wymagało tego dobro wiernych, należy przywrócić diakonat w tej formie. Do konferencji biskupów miało należeć rozstrzyganie tego, gdzie potrzebne jest wprowadzenie tej posługi w formie stałej. Postanowiono, że kandydatem do diakonatu będzie mógł być zarówno mężczyzna ślubujący celibat, jak i żonaty.Zalecano, aby tym świeckim, którzy w imieniu biskupa i proboszcza kierują rozproszonymi wspólnotami chrześcijańskimi oraz pełnią liczne zadania w zastępstwie diakonów, udzielić tego sakramentu, by skuteczniej wypełniali swoją posługę.Sobór zaproponował także wydanie zarządzenia traktującego o tym, aby klerycy przygotowujący się do kapłaństwa po ukończeniu studiów teologicznych pełnili przez jakiś czas funkcje diakońskie.

Dokumenty soborowe podkreślają, że diakoni stoją na niższym szczeblu hierarchii niż biskupi i prezbiterzy, ponieważ nie są wyświęcani dla kapłaństwa, lecz dla posługi słowa, liturgii i miłości. Zadaniem ich miało być udzielanie chrztu, błogosławienie związków małżeńskich, udzielanie sakramentaliów, rozdzielanie Komunii świętej i zanoszenie jej umierającym w formie wiatyku, czytanie wiernym Pisma świętego oraz pouczanie ludu, a także przewodniczenie nabożeństwom. Tam, gdzie brakowało kapłana, diakon lub inna osoba upoważniona przez biskupa miała przewodniczyć celebracji słowa Bożego w niedziele i święta oraz w wigilie uroczystych świąt oraz niektórych dni w okresie Adwentu i Wielkiego Postu.

Papież Paweł VI postanowił kontynuować dzieło przywrócenia diakonatu jako stałego urzędu, wydając odpowiednie dokumenty, które szczegółowo określają wytyczne odnośnie przywrócenia tej posługi. W Motu Proprio Sacrum diaconatus ordinem Papież zarządza, iż młodzieńcy, którzy pragną przyjąć święcenia diakonatu stałego, powinni zostać przyjęci do Kolegium, gdzie zostaną przygotowani do tej posługi. Studium miało trwać przynajmniej 3 lata, a przyjęci do niego mogli być mężczyźni, którzy ukończyli przynajmniej 25. rok życia. Do diakonatu mogli też zostać powołani mężczyźni w późniejszym wieku, zarówno celibatariusze jak i żonaci, którzy musieli mieć ukończone co najmniej 35 lat oraz mieć nienaganną opinię wśród wiernych i duchowieństwa. Poza wytycznymi, jakie mieli spełniać kandydaci do diakonatu, Papież Paweł VI zwracał także uwagę na konkretne zadania, jakie miał spełniać diakon, odwołując się do soborowej Konstytucji o liturgii, a także nakładał obowiązek na Konferencje Biskupów, aby wydały szczegółowe przepisy odnoszące się do formacji duchowej diakonów stałych, podkreślając, że diakoni powinni często uczestniczyć w Mszy świętej, rozważać słowo Boże, korzystać z sakramentu Pokuty, odprawiać rekolekcje oraz odmawiać przynajmniej część brewiarza.

Poprzez wydanie kolejnych dokumentów Paweł VI zatwierdził nowy obrzęd święceń diakonatu, prezbiteratu i biskupstwa, określając materię i formę święceń. Ze względu na zniesienie tonsury i święceń niższych, wprowadzony również został nowy obrząd, jakim jest kandydatura do sakramentu święceń, podczas którego kandydat publicznie ma wyjawiać swoją wolę posługiwania oraz ofiarowania się Bogu i Kościołowi. Papież określił również szczegóły odnośnie formacji do diakonatu. Kandydaci do diakonatu, zarówno stałego jak i przejściowego, stali się zobowiązani do przyjęcia posługi lektoratu i akolitatu, aby móc lepiej się przygotować do posługi głoszenia słowa Bożego i do posługiwania przy ołtarzu. Przed święceniami kandydaci do diakonatu stali się zobowiązani do złożenia oświadczenia, że chcą przyjąć święcenia dobrowolnie i świadomie oraz, w przypadku kandydatów nieżonatych, publicznie mieli oświadczyć podjęcie celibatu. Miał on również obowiązywać diakonów żonatych po śmierci żony. Diakoni przygotowujący się do prezbiteratu zobowiązani zostali do odmawiania Liturgii uświęcenia czasu. W przypadku diakonów stałych wypadało, aby odmawiali przynajmniej jej część.

Obecnie obowiązujące dokumenty Magisterium Kościoła niezmiennie ukazują diakona, jako tego, który jest wyświęcany dla posługiwania w Kościele. Dzięki łasce Ducha świętego wyświęcony upodabnia się do Chrystusa. Posługa liturgii, słowa i miłości, którą spełnia diakon sprawowana jest w jedności z biskupem i prezbiterami. Wymownym gestem, który ukazuje posłanie diakona, jako głosiciela słowa Bożego jest przekazanie mu księgi Ewangelii przez biskupa. Staje się on głosicielem Ewangelii oraz tym, który będzie przepowiadał wiernym słowo Boże.

Istotnym aspektem posługi diakońskiej jest również posługa liturgiczna zasadniczo różniąca się od innych posług, które można zlecić wiernemu świeckiemu oraz różniąca się od zadań, jakie spełniają podczas liturgii kapłani. Diakon powinien pełnić posługę w przeświadczeniu, że celebracja liturgiczna jako działanie Kościoła jest czynnością w najwyższym stopniu świętą, która jest źródłem uświęcenia i łaski, a jej skuteczność pochodzi od Chrystusa. Zajmuje on po prezbiterze pierwsze miejsce wśród tych, którzy spełniają posługę podczas celebracji liturgii na mocy przyjętych święceń, posługując kapłanowi przy kielichu i mszale, głosząc Ewangelię, rozdzielając Ciało Pańskie oraz spełniając inne funkcje, jeżeli zachodzi taka potrzeba. Podczas sprawowania Eucharystii niektóre funkcje diakonów w ich zastępstwie mogą spełniać prezbiterzy, jednak nigdy nie wkładają oni szat przysługujących diakonom.

Zgodnie z Tradycją posługa miłosierdzia powierzana jest przede wszystkim diakonom. Posługa ta może być realizowana na różne sposoby: poprzez zarządzanie dobrami i dziełami miłosierdzia w Kościele, posługę ubogim czy podkreślanie wartości życia na każdym jego etapie. W ten sposób diakon ma ukazywać właściwy obraz Kościoła jako znaku miłosierdzia Bożego.

Już pod koniec lat 60. w Kościele zaczął rozwijać się diakonat stały. W Polsce jednak temat diakonatu w tej formie został podjęty przez Episkopat Polski dopiero pod koniec lat 90. Wcześniej pojawiały się publikacje na temat tej posługi, ale nie wzbudziły większego zainteresowania ze względu na specyficzną sytuację Kościoła w Polsce. Zaczęły powstawać kręgi diakonackie — najpierw w Suwałkach w 1982 roku a w 2003 roku w Łodzi. Wspólnoty te propagowały posługę stałego diakonatu w Polsce. W 1988 roku została powołana grupa ekspertów, która miała przygotować raport dotyczący możliwości wprowadzenia tej posługi. Konferencja Episkopatu Polski na 313 zebraniu plenarnym postanowiła zwrócić się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o zgodę na wprowadzenie jej w Kościele w Polsce. Komisja Episkopatu ds. Duchowieństwa przygotowała zasady dotyczące posługi diakonatu stałego. Dokument został zatwierdzony w 2004 roku przez Kongregację Wychowania Katolickiego i został przyjęty na 324 sesji plenarnej Konferencji Episkopatu Polski.

W 2005 roku przez biskupa Andrzej Suskiego został powołany pierwszy Ośrodek Formacji Diakonów Stałych, w którym mogli się przygotowywać kandydaci z diecezji toruńskiej oraz z innych diecezji za zgodą biskupa diecezjalnego. Po ukończeniu odpowiedniej formacji 6 czerwca 2008 roku jako pierwszy na diakona stałego obrządku łacińskiego w Polsce został wyświęcony Tomasz Chmielewski, a zaledwie dwa dni później wyświęcony został kolejny diakon, Zbigniew Machnikowski. Według statystyk, w 2013 roku na świecie posługiwało ponad 43 tysiące diakonów stałych, w tym w Polsce 4 diakonów Kościoła greckokatolickiego oraz 10 diakonów Kościoła łacińskiego.

fragment pochodzi z książki Dariusza Jaskólskiego "Posługa liturgiczna diakona"

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama