Z różańcem do Hollywood! Kim był ojciec Patrick Peyton?

W czasach ogromnych ataków na rodzinę przesłanie o. Peytona, że rodzina, która modli się razem, pozostaje razem, jest niezwykle potrzebne.

Urodził się w 1909 roku w Irlandii, w pobożnej, katolickiej rodzinie. Z Irlandii wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Tam podjął pracę w jednej z katedr. I wówczas zrodziło się w jego sercu pragnienie, aby zostać księdzem. Zachorował jednak bardzo poważnie na gruźlicę. Lekarze powoli rozkładali ręce. Wydawało się, że już z tego nie wyjdzie. A jednak został cudownie uzdrowiony! Po gruźlicy, ku zdumieniu lekarzy, nie pozostał ślad. O kim mowa? O mistrzu modlitwy rodzinnej, wielkim propagatorze modlitwy różańcowej, ojcu Patricku Peytonie ze Zgromadzenia Świętego Krzyża. Co chciał przekazać światu człowiek, który nie wypuszczał różańca z rąk?

Ojciec Patrick Peyton zapragnął pewnego dnia dotrzeć do dziesięciu milionów ludzi ze swoim przesłaniem o ważności rodzinnej modlitwy różańcowej. Miał świadomość, że najszybciej dotrze do rodzin dzięki mediom. Bez wahania udał się więc do Nowego Jorku, aby przekonać niechrześcijańską dziennikarkę z amerykańskiej komercyjnej sieci radiowej do tego, że jego pomysł na program będzie dokładnie tym, czego w tym czasie potrzebują amerykańskie rodziny. Dziennikarka po chwili namysłu stwierdziła, że da mu czas na antenie, jeśli kapłan znajdzie do swojego programu hollywoodzką gwiazdę. Ojciec Patrick modlił się więc gorliwie, aby Maryja wskazała mu odpowiednią osobę. I nagle przyszedł mu na myśl sam Bing Crosby, piosenkarz, komik i aktor! Crosby był jednym z najpopularniejszych amerykańskich artystów wszech czasów. Ojciec Patrick zastanawiał się, jak przekonać tego człowieka do tego, aby wziął udział w programie o różańcu? Wydawało się to niemożliwe… A jednak! O. Peyton postawił na szczerość i tym ujął znanego piosenkarza. Crosby się zgodził.

I tak oto 13 maja 1945 roku rodziny Stanów Zjednoczonych słuchały niezwykłej audycji. Do programu, prócz słynnego aktora i piosenkarza, zaproszono również abp. Spellmana z Nowego Jorku, Harrey’ego Trumana oraz rodzinę Sullivan, która straciła podczas II wojny światowej pięciu członków rodziny. Trzeba przyznać, że o. Peyton zaprosił do radia tak różne osobistości, że aż trudno uwierzyć, że mu się to udało. Sam osobiście zakończył audycję gorącą prośbą o to, aby wszystkie rodziny modliły się na różańcu o pokój na świecie. To musiało być Boże natchnienie, bo dawno Mutual Broadcasting System, amerykańska sieć radiowa, nie miała tylu odbiorców w jednym czasie. Ludzie wręcz dawali znać, że chcą więcej!

Ojciec Peyton poszedł więc za ciosem i udał się do Hollywood, aby poprosić o stały program. Zafascynował swoją osobą wiele gwiazd, które widziały w nim swojego kapelana! Hollywood po prostu zakochało się w tym „księdzu od różańca”, a jego słowa, że „rodzina, która modli się razem, zostaje razem”, stały się mottem stałego programu. Ojciec Peyton poszedł więc dalej… Miał wizję stworzenia filmów o tajemnicach różańca. I tutaj niektórzy od razu wsparli ten pomysł, ale pojawili się i tacy, którzy uważali go za niemożliwy i byli do niego sceptycznie nastawieni. Mimo wszystko udało się o. Peytonowi wprowadzić tematykę różańcową do kina! Czy można prosić o jeszcze więcej? Można! Ojciec Peyton uruchomił kampanię billboardową na wielką skalę. O czym mówiła? Oczywiście o modlitwie rodzinnej! Słynne już motto o wspólnej modlitwie członków rodziny, było teraz na wszystkich billboardach w Kalifornii! Oprócz tego hasła podkreślano także fakt, że świat oparty na modlitwie to świat pełen pokoju. Wyświetlonych zostało ponad 200 tys. takich billboardów. I to wszystko przez wizję jednego człowieka… Kapłana, który zapragnął pokazać rodzinom, jak istotna jest wspólna modlitwa. Pokazać, że warto wziąć do ręki różaniec i rozważać z żoną i dziećmi poszczególne tajemnice. Wierzył głęboko, że modlitwa scala rodzinę. Dodaje jej sił. Broni od zła.

Czy to przesłanie nadal jest tak ważne po latach? Wydaje się, że jest ono coraz ważniejsze! W 2011 roku, po zamachach w World Trade Center, ludzie powrócili do szerzenia słów o. Peytona, że świat oparty na modlitwie to świat pokoju. Obecnie prężnie zaczęły działać w USA rodzinne grupy różańcowe, którym przyświeca słynny cytat o. Patricka. Być może to czas, aby jego przesłanie wzięły sobie do serca rodziny całego świata? Czcigodny Sługa Boży, o. Peyton czeka na swój proces beatyfikacyjny. Niebawem, 9 października, w amerykańskim kinie będzie miała miejsce premiera filmu dokumentalnego o tym wielkim kapłanie. W czasach dużych ataków na rodzinne wartości potrzeba nam takiego silnego orędownika. Jeśli o. Peyton był tak bardzo skuteczny na ziemi, to o ile bardziej skuteczne może być jego wstawiennictwo w niebie? Na pewno chciałby jednego: aby rodziny nie bały się brać do ręki różańca, by nie ustawały we wspólnej modlitwy. W tym tkwi moc.

opoka.org.pl za: fatherpeyton.org

Zobacz: oficjalny zwiastun filmu dokumentalnego o o. Patricku Peytonie

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama