Kraków: "Sylwester z ubogimi"

Kilkadziesiąt osób bezdomnych i ubogich bawiło się na krakowskim "Sylwestrze z ubogimi". Wydarzenie zorganizowała młodzież z parafii Dobrego Pasterza w Krakowie wspólnie z wolontariuszami z całej Polski.

Sylwester dla osób potrzebujących i ubogich odbył się w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 2 w Krakowie. Jak przystało na zabawę w ostatni dzień roku kalendarzowego nie zabrakło tańców na parkiecie w rytm muzyki zapewnionej przez zespół, ciepłych posiłków, a także wspólnych rozmów, podczas których zaproszeni niejednokrotnie przedstawiali młodzieży trudne historie swojego życia.

Wolontariusze podkreślali, że chcą przełamać stereotypy dotyczące osób bezdomnych czy ubogich, które są zakorzenione w społeczeństwie. "Oni często nie potrzebują pieniędzy, ale zainteresowania i rozmowy. To właśnie tutaj widać - fascynuje mnie to jak ci ludzie tańczą, jak się bawią - są dokładnie tacy jak my. Bardzo się cieszę, że ten Sylwester jest krokiem ku przełamaniu obojętności wobec nich" - przyznała jedna z wolontariuszek spotkania, Anna Müller.

Jak dodała jej uczestnictwo w "Sylwetrze z ubogimi" jest niewątpliwie praktyczną odpowiedzią na wezwanie do miłosierdzia i zachętę papieża Franciszka do "zejścia z kanapy", które skierował do młodych podczas Światowych Dni Młodzieży w Polsce.

Przygotowując wydarzenie młodzi ludzie chcieli pokazać wartość ludzi ubogich, ofiarować im czas oraz zapewnić, że bez względu na swoją historię, są dla kogoś ważni. "To, co najbardziej mnie poruszyło to życzliwość i troska, których tutaj doświadczam - od razu ktoś wyszedł mi na przywitanie i się mną zajął. Także sama zabawa jest przednia - sporo tańców już za mną, mam nadzieję, że jeszcze wiele przede mną" - przyznała pani Ewa z Krakowa.

Krakowski "Sylwester z ubogimi" to jednak nie tylko zabawa. Przed północą uczestnicy spotkania udali się do kościoła pw. Jana Chrzciciela, gdzie wysłuchali świadectwa Henryka Krzoska, nawróconego alkoholika. "Bóg jest w stanie wszystko zmienić, ale oczekuje naszej decyzji. Decyzji o tym, by ofiarować mu swoje życie - nie ma żadnej lepszej decyzji, którą możesz podjąć w swoim życiu" - mówił prelegent. Na zakończenie starego roku potrzebujący i ubodzy uczestniczyli także we Mszy św.

Magdalena Chyłka, koordynatorka wydarzenia, powiedziała, że cieszy się z każdego potrzebującego, który trafił na spotkanie. "Na pewno było warto. Warto zarówno dla naszych gości, jak i wolontariuszy. Bo jeśli taka idea pomagania stanie się im bliska, to jest szansa na to, że ten pomysł rozprzestrzeni się dalej na całą Polskę. I być może za rok potrzebujący będą mogli się spotkać w ostatni dzień roku także w innym mieście" - wyraziła nadzieję, wskazując, że do pomocy zgłosili się młodzi m.in. z Warszawy, Łodzi i Rzeszowa.

Inspiracją dla krakowskiej młodzieży był „Sylwester z ubogimi” odbywający się już od ponad 20 lat w Katowicach. Na zakończenie pierwszej edycji krakowskiej odsłony wydarzenia przybyli otrzymali plecaki z prowiantem oraz drobnymi upominkami w postaci ciepłych rękawiczek, skarpet, koców, termosów czy środków czystości.

luk / Kraków
« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama